Jak chronić pieniądze na kontach bankowych?

by Tomasz Krajewski
Jak chronić pieniądze na kontach bankowych?

Ilość grup kradnących pieniądze z kont bankowych jest bardzo duża i stale rośnie. W tym wpisie opowiem Ci, jak najprościej (i skutecznie) zabezpieczyć Twoje pieniądze na kontach bankowych. Opowiem o metodzie, która przy małym nakładzie pracy spowoduje, że Twoje pieniądze będą dużo bezpieczniejsze.

Wersja wideo:

Dlaczego to takie ważne? Zobacz, jak łatwo oszuści mogą okraść Twoje konto bankowe, mając tylko Twoje dane osobowe.

Wersja do czytania:

Do tej metody zainspirowało mnie podejście do zwykłej gotówki. Nie nosimy, albo przynajmniej nie powinniśmy nosić, wszystkich pieniędzy, które mamy, przy sobie, w portfelu. A przynajmniej mało kto tak robi. Byłoby to bezzasadne narażanie na niebezpieczeństwo. Ktoś mógłby je nam skraść, albo moglibyśmy je sami zgubić. Dlatego zazwyczaj mamy przy sobie niewielką ilość gotówki.

Niestety, wiele osób ma niebezpieczne podejście do pieniędzy zgromadzonych na kontach bankowych. Posiadają jedno konto bankowe i do niego kartę płatniczą. Do tego konta logują się z komputerów, telefonów komórkowych, z aplikacji i równocześnie na tym jednym koncie przechowują wszystkie pieniądze, które posiadają. Moim zdaniem, to bardzo zły pomysł. Haker/oszust, który dostanie się na takie konto zabierze wszystko, co się na nim znajduje.

Żeby to zrobić, wystarczą mu Twoje dane osobowe. Zapoznaj się z wpisem jak oszuści mogą wykorzystać Twoje dane osobowe.

Jak robię to ja?

Metoda nie jest specjalnie trudna do wdrożenia, a sprawdza się doskonale. Mam trzy konta bankowe, w różnych bankach, do każdego zupełnie inne hasło/sposób logowania.

1. Konto „portfel”

Do pierwszego konta mam wydaną kartę płatniczą, którą noszę w portfelu (teraz w telefonie). Tą kartą płacę za codzienne zakupy: paliwo, jedzenie, zakupy, kawę i wszelkie subskrypcje.

I nie tyle, że mam na nim ustawiony jakiś limit. Ja na nim po prostu staram się utrzymywać niski poziom salda. Jaki powinien być? To jest uzależnione od Ciebie. Ważne jest to, żeby to była kwota, która wystarczy Ci na codzienne zakupy, a równolegle była na tyle niewielka, żeby jej utrata nie zachwiała Twoim bezpieczeństwem finansowym. W moim przypadku jest to 200-400 zł. Czyli, gdy jej saldo spadnie poniżej 200 zł, doładowuję ją do 400 zł.

I oczywiście, to musi być takie konto, żeby nie można było zejść poniżej 0 zł. Czyli bez kredytu obrotowego i wydana karta nie może być kartą kredytową.

2. Konto do przelewów

Drugiego konta używam do bieżących przelewów, w tym firmowych. Niestety, loguje się na nie nawet kilka razy dziennie. Staram się na nim nie trzymać żadnych środków. Tak, saldo tego konta im jest niższe, tym ja czuję się bezpieczniej.

W praktyce – jeśli tylko dostaję jakiś przelew, staram się od razu zapłacić jakieś zobowiązanie. Takie, które ma najbliższy termin płatności. Czasami oczywiście będą to zobowiązania, które mógłbym uregulować nawet za 2 tygodnie. I o to właśnie chodzi: żeby zapłacić coś, co i tak będę musiał zapłacić. Wcześniej. Dzięki temu zobowiązanie mam „z głowy” i nie mam pieniędzy, które ktoś mógłby mi skraść.

Często niestety jest tak, że jeśli ktoś ma do zapłacenia rachunek np. na 1000 zł, ale dopiero za tydzień, i równolegle ma 1000 zł na koncie, to nie robi z tym nic. Wiszą dwie rzeczy – zobowiązanie na 1000 zł i pieniądze, które i tak będą wydane. Nie jest to bezpieczne.

Ja wolę zapłacić rachunek od razu. Mieć święty spokój i równolegle nie mieć pieniędzy, które ktoś mógłby mi ukraść. Tak zorganizowany czuję się bezpieczniej. Brak pieniędzy, ale i brak zobowiązań 🙂

3. Konto oszczędnościowe

Czasami się zdarza (im częściej tym lepiej 🙂 ), że dochodzę do etapu, na którym mam uregulowane wszystkie zobowiązania (nie ma już nic do zapłacenia) i zostały mi jeszcze jakieś pieniądze. Przelewam je na trzecie konto – konto oszczędnościowe. A do niego staram się w ogóle nie logować.

Jest to rachunek na czarną godzinę, gdyby coś się stało, gdyby brakło mi płynności na głównych rachunkach. Loguję się tam najrzadziej i jest to strasznie trudne.

Ponieważ zazwyczaj z niego nie korzystam, to na co dzień nikt do mnie w jego sprawie nie dzwoni, nie dostaję smsów itp. Przez to na wszelkie sygnały z tego konta (smsy, kontakt z obsługi itp. ) jestem bardzo wyczulony. Zupełnie inaczej niż w stosunku do konta drugiego, z którego codziennie spływają smsy.

Podsumowanie

Uważam, że metoda jest łatwa w zastosowaniu – musisz mieć po prostu 3 konta bankowe, w 3 różnych bankach. Do tego bardzo skuteczna. Im częściej korzystasz z konta (i im łatwiejszy do niego dostęp) tym mniej pieniędzy trzymaj na nim. Sugeruję takie konta:

  • „portfelowe” – karta do zakupów – niewielka kwota na codzienne zakupy,
  • do rozliczeń – 0 zł – pieniądze wchodzą i od razu wychodzą,
  • oszczędnościowe – z którego staram się nie korzystać.

A jak Ty zabezpieczasz swoje pieniądze na koncie bankowym? Daj znać w komentarzu pod postem 🙂

Czy artykuł był dla Ciebie pomocny?

Mogą Ci sie spodobać

2 komentarze

Jak oszuści mogą wykorzystać Twoje dane osobowe? - IT w małej firmie 26 kwietnia 2021 - 14:33

[…] Zapraszam też do wpisu, w którym opisuję, jak ja zabezpieczam swoje konta bankowe. Kliknij tutaj. […]

Odpowiedz
Wyłudzanie kredytu - jak się bronić? - IT w małej firmie 4 maja 2021 - 11:34

[…] poprzednim wpisie opowiadałem Ci, co zrobić, żeby oszuści nie ukradli pieniędzy z twojego konta bankowego. Z […]

Odpowiedz

Zostaw komentarz